Wtorek, 22 września 2026
Imieniny: Tomasz, Maurycy, Joachim
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja w podatkach od 2027 roku: Klasa średnia zyska, wielkie koncerny zapłacą więcej

Od 2027 roku czeka nas największa od lat zmiana w systemie podatkowym. Progi podatkowe wzrosną, a miliony Polaków odczują realne oszczędności. Sprawdź, co to oznacza dla Ciebie.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 roku: Klasa średnia zyska, wielkie koncerny zapłacą więcej

Sprawiedliwsze podatki dla klasy średniej

Rząd przygotował gruntowną reformę podatkową, która ma przynieść ulgę polskiej klasie średniej. Wraz z dynamicznym wzrostem gospodarczym, który od 2023 roku plasuje Polskę na czele najszybciej rozwijających się dużych gospodarek Unii Europejskiej, rosną również wynagrodzenia. Od początku rządów Koalicji 15 października pensje zwiększyły się o ponad 30%. To jednak sprawiło, że coraz więcej osób wpadło w wyższe progi podatkowe, płacąc daninę według stawki 32% od dochodów, które w rzeczywistości nie czynią ich bogaczami. Nowe przepisy mają to zmienić i dopasować obciążenia do realnych zarobków.

Zgodnie z zapowiedziami, od 2027 roku pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, a stawka 12% pozostanie bez zmian. Dla osób osiągających dochody między 130 tys. zł a 150 tys. zł wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka 24%. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł będą opodatkowane najwyższą stawką 32%. To rozwiązanie ma sprawić, że odsetek podatników płacących najwyższą stawkę spadnie z przewidywanych 14% do zaledwie 7,2%.

Kto zyska najwięcej? Nawet 3,6 tysiąca złotych rocznie

Zmiany w skali podatkowej odczuje przede wszystkim 3,5 miliona podatników, którzy obecnie znajdują się w drugim progu podatkowym lub balansują na jego granicy. Dla wielu z nich oznacza to realne oszczędności, które zostaną w domowych budżetach. Jak podkreśla minister finansów Andrzej Domański, roczny zysk z reformy może wynieść nawet 3600 złotych – to kwota, która może zostać przeznaczona na wakacje, remont czy edukację dzieci.

Co istotne, reforma jest neutralna dla budżetu państwa, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością. Koszty zmian nie zostaną przerzucone na wszystkich podatników, ale na największe firmy i osoby o najwyższych dochodach. To celowe działanie, aby system podatkowy był bardziej sprawiedliwy i zrównoważony. Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej podkreślał, że to pierwsza od lat reforma, która nie obciąży budżetu, a jednocześnie przyniesie korzyści milionom ludzi.

Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Większe podatki dla gigantów i najbogatszych

Aby sfinansować ulgi dla klasy średniej, rząd proponuje podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla firm, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro (około 200 mln złotych), oraz dla podatkowych grup kapitałowych. To uderzenie w największe koncerny, które często korzystają z różnego rodzaju optymalizacji podatkowych, płacąc relatywnie niskie daniny w porównaniu z ich rzeczywistymi zyskami.

Dodatkowo, o jeden punkt procentowy – do 5% – wzrośnie danina solidarnościowa, która obejmuje osoby osiągające dochody powyżej 1 mln zł rocznie. Rząd planuje również przywrócenie limitu przychodów dla ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych do równowartości 250 tys. euro. Jak tłumaczy minister Domański, obecnie osoby o podobnych dochodach płacą zupełnie różne podatki w zależności od wybranej formy rozliczenia, co jest nieuczciwe i wymaga korekty.

Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy.

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co to oznacza dla mieszkańców Lubartowa?

Dla mieszkańców Lubartowa i okolic, gdzie średnie wynagrodzenia często oscylują wokół krajowej średniej, reforma może okazać się realnym wsparciem. W naszym regionie wiele osób pracuje w sektorze publicznym – jako nauczyciele, pielęgniarki, urzędnicy – oraz w lokalnych przedsiębiorstwach. To właśnie te grupy, które zarabiają między 5 a 10 tys. złotych miesięcznie, najczęściej przekraczają próg podatkowy i płacą wyższą stawkę. Dzięki nowym przepisom część z nich zaoszczędzi nawet kilkaset złotych rocznie, co w małych budżetach domowych ma znaczenie.

Warto również zwrócić uwagę, że podwyżka podatku CIT dla największych firm nie dotknie lokalnych przedsiębiorców z Lubartowa, którzy w większości prowadzą małe i średnie firmy. To oni, wraz z pracownikami, mogą odczuć pozytywne skutki reformy. Prezydent powinien zastanowić się, czy weto wobec ustawy nie zaszkodzi właśnie takim osobom, a nie wielkim korporacjom. Premier Tusk wprost apeluje o wsparcie dla milionów Polaków, którzy czekają na tę zmianę.

Jeśli Prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze. Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana Prezydenta.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Kluczowe fakty i liczby reformy

  • 3,5 mln podatników skorzysta na zmianach w 2027 roku.
  • Roczna oszczędność dla niektórych podatników wyniesie do 3600 zł.
  • Pierwszy próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł, nowa stawka pośrednia 24% dla dochodów 130-150 tys. zł.
  • Podatek CIT dla największych firm wzrośnie z 19% do 22% (przychody powyżej 50 mln euro).
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł.
  • Limit ryczałtu zostanie obniżony do 250 tys. euro.

Reforma podatkowa to krok w stronę bardziej sprawiedliwego systemu, który premiuje pracę i uczciwe rozliczenia. Choć wejdzie w życie dopiero za dwa lata, już teraz warto przyjrzeć się swoim dochodom i zastanowić się, jak zmiany wpłyną na nasze portfele. Dla mieszkańców Lubartowa to szansa na realne oszczędności, które mogą wesprzeć lokalną gospodarkę i poprawić komfort życia.